• Nasza Świątynia
    Nasza Świątynia
  • Najświętszy Sakrament
    Najświętszy Sakrament
  • Msza Święta
    Msza Święta
  • Boże Ciało
    Boże Ciało
  • Święto Patronalne
    Święto Patronalne
  • Chór parafialny
    Chór parafialny
  • Szmaragdowe Duszki
    Szmaragdowe Duszki
  • Bierzmowanie
    Bierzmowanie
  • Marsz dla Jezusa
    Marsz dla Jezusa

Spotkanie Klędników Misyjnych w GoleniowieDSPrz


 

“Dziwny jest ten świat” – te słowa, które przed laty wyśpiewywał Czesław Niemen w jednej ze swoich najpopularniejszych piosenek, po latach prawie nic nie straciły ze swej aktualności. Albowiem niejednokrotnie patrząc na bieg codziennych wydarzeń stwierdzamy, iż istotnie dziwne jest to, że w naszym wydawałoby się cywilizowanym świecie w tak wielu miejscach i sytuacjach doświadczamy zła.

Ponad 300 małych misjonarzy i liczna rzesza dorosłych: animatorów, opiekunów i rodziców – oto bilans sobotniego spotkania w kościele pw. św. Jerzego w Goleniowie w ramach III Archidiecezjalnego Spotkania Kolędników Misyjnych. W tym roku to właśnie tutaj, gościli kolędnicy misyjni z całej archidiecezji szczecińsko – kamieńskiej.

Do Goleniowa przybyli wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób są związania z misjami. –To już trzecie takie spotkanie – mówi dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych ks. Krzysztof Wąchała SChr - W tym roku podsumowana została akcja pomocy Republice Kongo i Demokratycznej Republice Kongo, na rzecz których kwestowały dzieci, chodząc po domach z przygotowanym programem kolędniczym.

 

Rozpoczęło się wszystko w kościele – Eucharystią, której przewodniczył ks. proboszcz Wacław Nowak. Na samym początku jednak zgromadzeni rozśpiewali się z zespołem Boże Światełka z parafii pw. Chrystusa Króla Wszechświata w Stargardzie Szczecińskim oraz obejrzeli dobrze sobie znane przedstawienie misyjne. Gościem specjalnym spotkania był ojciec Otto Kato - misjonarz biały z Ugandy. To on właśnie skierował do dzieci słowo Boże, pokazując życie w Afryce, jego specyfikę, trudności i … radość! Ojciec Otto przypomniał o czymś, co tak łatwo ulatuje: że mamy za co dziękować, bo tak wiele otrzymaliśmy. Któż z nas kiedykolwiek podziękował za to, że mógł uczestniczyć Eucharystii? Kto z nas zna ciężar naczynia z wodą niesionego na głowie? Kto nosi ze sobą do szkoły własne krzesełko? I kto leci do niej jak na skrzydłach?

Po Mszy św. uczestnicy spotkania przeszli barwnym korowodem do Goleniowskiego Domu Kultury. Po drodze wszyscy goleniowianie mogli obejrzeć poprzebieranych małych misjonarzy, którzy wszem i wobec ogłaszali swoją wiarę. W połowie drogi mały przystanek – kościół pw. św. Katarzyny – tu został odmówiony różaniec w intencji misjonarzy, a w górę poleciały … baloniki w kolorach misyjnych.
Goleniowski Dom Kultury podjął gości ciepłą zupą, gorącą herbatą i niezwykle smacznymi ciastami. Można się było posilić i naładować akumulatory przed dalszymi atrakcjami. Najpierw wspólny śpiew i zabawa z Bożymi Światełkami, a potem porwał wszystkich swoją osobowością i niezwykłą radością ojciec Otto Kato. Animacja misyjna to przede wszystkim śpiew i taniec, ale w tym wszystkim chodzi o to, by uwielbiać Boga, pokazując, jak kochają Go inni ludzie na świecie.

 

Na koniec nastąpiło podsumowanie dwóch konkursów: na najpiękniejszą gwiazdę kolędniczą i najpiękniejszą skarbonkę. Wygrały ogniska z Przecławia i Pyrzyc, jednak tak naprawdę wszyscy byli moralnymi zwycięzcami… Pamiątkowe zdjęcie zostało zrobione z muzyką w tle. „Choć tyle żalu w nas… przekażcie sobie znak pokoju, przekażcie sobie znak”.

- To spotkanie było wspaniale zorganizowane – powiedział na koniec o. Otto Kato – Było w nim wszystko, co trzeba: i modlitwa, i zabawa; coś dla duszy i coś dla ciała. - Gdzie kolejne spotkanie? – zastanawia się ks. Krzysztof – Decyzja niedługo. Jednak bez względu na to, gdzie ono się odbędzie, już dzisiaj wszyscy są na nie zaproszeni. Misje to sprawdzian ludzkich uczuć. To uczenie małego człowieka, że w życiu nie można tylko patrzeć na siebie, że trzeba dzielić się z innymi. Cieszę się, że tak wielu młodych ludzi tę prawdę ma okazję poznać i przyjąć do swoich serc. Dziękuję wszystkim za organizację tego spotkania. Kościół stoi ludźmi. A im nas więcej, tym mniej rzeczy jest dla nas niemożliwych.

 

Joanna Stefańska

 

 - ~ -

 

A oto, co powiedzieli nasi Mali Misjonarze po powrocie z Goleniowa.
Pytanie: Co najbardziej utkwiło Wam w pamięci ze Spotkania Kolędników Misyjnych w Goleniowie?
Odpowiedzi:
- Podobało mi się, że pojechaliśmy całą grupą i samochodami, bo było nam wesoło i wygodnie.
- Cieszę się, że zanieśliśmy dary do ołtarza, to było dla nas wyróżnienie, bardzo się tym przejmowałam.
- Spodobała mi się nasza gwiazda i skarbonka i doceniam przygotowania innych grup misyjnych. Super, że tyle dzieci chce pomagać innym.
- Było bardzo kolorowo, wesoło i podobało mi się, że dużo śpiewaliśmy.
- A mi też spodobał się poczęstunek, było dużo smacznych ciasteczek i ciast.
- Zapamiętałam, że szliśmy w orszaku przez cały Goleniów, śpiewaliśmy, a potem modliliśmy się za dzieci z biednych krajów.
- Ksiądz Otto jest niesamowity, dużo nam opowiadał o dzieciach z Konga, pokazał zabawki, które zrobiły dzieci. Spodobała mi się piłka z reklamówek i liści bambusa.
- Zapamiętałem bardzo długą skórę węża i opowieść ojca Otto o niebezpieczeństwach, które przeżywają afrykańskie dzieci, o dzikich zwierzętach Afryki i że sam się spotkał z takim wężem idąc do szkoły jako mały chłopiec.
- Podobały mi się instrumenty muzyczne, które nie zostały kupione, tylko zrobiły je dzieci, wykorzystując rośliny, róg zwierzęcy. Świetny był też ogon bawoła jako symbol władzy.
- A ja cieszę się, że zajęliśmy trzecie miejsce w kategorii na najładniejsza gwiazdę kolędniczą, tym bardziej, że było dużo innych ładnych gwiazd.
- Zapamiętałam kilka piosenek i tańców afrykańskich i że wszystkie dzieci i też dorośli naśladowali ojca Otto i śpiewali w obcych językach.
- Jestem pod wrażeniem, że ojciec Otto zna modlitwę „Zdrowaś Maryjo” w 10 językach. Też chcę się nauczyć chociażby w kilku językach. Na razie znam po łacinie i po angielsku.
- Chciałabym, żeby następne spotkanie było w naszej Parafii, to ciekawa uroczystość i przynosi dużo dobrego. Ludzie się modlą, myślą o innych dzieciach, doceniają, że mają dużo, razem się bawią i dobrze dogadują.

 

Anna Piąkowska


 

.: Zobacz zdjęcia