• Nasza Świątynia
    Nasza Świątynia
  • Najświętszy Sakrament
    Najświętszy Sakrament
  • Msza Święta
    Msza Święta
  • Boże Ciało
    Boże Ciało
  • Święto Patronalne
    Święto Patronalne
  • Chór parafialny
    Chór parafialny
  • Szmaragdowe Duszki
    Szmaragdowe Duszki
  • Bierzmowanie
    Bierzmowanie
  • Marsz dla Jezusa
    Marsz dla Jezusa

Nawracajcie się i wierzcie w EwangelięDSPrz


 

Po raz kolejny w naszym życiu rozpoczęliśmy Wielki Post, okres pokuty, nawrócenia i przemiany. Ten święty czas tradycyjnie rozpoczynamy w środę zwaną Popielcową. Nazwa ta pochodzi oczywiście od bardzo sugestywnego obrzędu, jakim jest posypywanie głów popiołem, na znak naszego pokutnego nastawienia i gotowości nawrócenia.Środa Popielcowa, oprócz tego, że wprowadza nas w szczególny, poważny i surowy klimat całego Wielkiego Postu, wyznacza nam również niejako program naszego postępowania w tym okresie. Albowiem każdego roku właśnie w Środę Popielcową odczytujemy w Kościele fragment Ewangelii wg św. Mateusza wzywający nas do podjęcia typowych wielkopostnych praktyk, którymi są: post, modlitwa i jałmużna. Te trzy praktyki stają się tym samym dla nas szczególną drogą, na której możemy spotkać samego Jezusa.


O tej prawdzie mówi inny fragment Pisma Świętego odczytywany również w Środę Popielcową: „Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, lament” (Jl 2,12). Wynika zatem z tego zdania wyraźnie, że wyżej wspomniane praktyki pokutne nie są jakąś formą gimnastyki duchowej, która ma nam przysporzyć dobrego samopoczucia i poprawić naszą duchową kondycję, ale są one konkretną i pewną drogą prowadzącą nas do nawrócenia, a więc do pełniejszego przylgnięcia do Jezusa Chrystusa oraz do odnowienia i pogłębienia łączącej nas z nim więzi. I dlatego też te trzy uczynki, które najczęściej łączymy właśnie z Wielkim Postem powinny nam nieustannie towarzyszyć, każdego dnia przez cały rok.


Żeby jednak post, modlitwa i jałmużna mogły przynieść swój zamierzony efekt zarówno w Wielkim Poście jak i poza nim muszą one być wypełniane z właściwą intencją. Pan Jezus traktował to jako rzecz bardzo istotną i dlatego przy każdej z tych praktyk powtarzał dobitnie: „strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 6,1). Te słowa Pana Jezusa nie oznaczają jednak wcale, że nikt i nigdy nie może zobaczyć nas modlących się, poszczących czy dających jałmużnę. Byłoby to bardzo trudne, a poza tym zaledwie kilka wersów wcześniej w tej samej Ewangelii Pan Jezus powiedział: „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,16). Widzimy zatem, że nie samo wykonywanie naszych uczynków w ukryciu przed światem jest najważniejsze, ale nasza wewnętrzna postawa.Do czego jednak wzywają nas i czego są wyrazem post, modlitwa i jałmużna? Post był praktyką stosowaną już w czasach Starego Testamentu. Post polega na powstrzymywaniu się z powodów religijnych i moralnych od spożywania niektórych potraw i na ograniczeniu spożywanego
w ciągu dnia pokarmu. Tak przeżywany post ma uświadomić osobie poszczącej jej całkowitą zależność od Boga oraz gotowość pełnienia Jego woli. Post jest zatem wyrazem chrześcijańskiej pokory i ufności w dobroć Boga, a także sposobnością do pokuty za swoje grzechy i formą zjednoczenia się z cierpiącym Zbawicielem. Post ponadto jest doskonałą okazją do tego, aby stanąć przed Bogiem w całej prawdzie o sobie samym, o naszych potrzebach i lękach. Post nie zawsze musi sprowadzać się jedynie do ograniczania pokarmów. Dla wielu osób ważną formą postu może być na przykład rezygnacja z Internetu czy telewizji. Modlitwa jest tą z pośród omawianych trzech praktyk wielkopostnych, która najbardziej towarzyszy nam w ciągu całego roku. Tym niemniej okres Wielkiego Postu powinien stać się szczególną przestrzenią do pogłębienia naszego życia modlitewnego. I na pewno nie chodzi tu jedynie o udział w typowo wielkopostnych nabożeństwach, ale raczej o to do czego zachęca nas Ewangelia, czyli o wejście do swojej izdebki (por. Mt 6,6). Wspomniana przez Pana Jezusa izdebka była najbardziej intymnym i wewnętrznym miejscem w każdym domu w tamtych czasach. Było to miejsce, do którego dostęp mieli tylko i wyłącznie domownicy. Dlatego izdebka ta staje się symbolem naszego serca, a więc tej przestrzeni naszego życia, która jest znana tylko nam, to miejsce gdzie stajemy w całej prawdzie o sobie. I właśnie w naszej wielkopostnej modlitwie Chrystus pragnie dochodzić ze światłem swojej Ewangelii, do tych najbardziej wewnętrznych pokładów naszego serca. To spotkanie z Chrystusem w cichej izdebce naszego serca może dokonać się w czasie indywidualnej lektury Pisma Świętego czy też na cichej adoracji Najświętszego Sakramentu.

 

Jeden ze znanych polskich teologów powiedział: „modlitwa i post są dziełem człowieka kierowanym „do wewnątrz”, budują one człowieka i przygotowują na spotkanie z Bogiem. Jałmużna natomiast jest ich wynikiem, emanacją tego dobra, które dzięki dwóm pierwszym dziełom nagromadziło się w człowieku”. Faktycznie jałmużna, a więc nasza otwartość na drugiego człowieka i gotowość świadczenia względem niego miłosierdzia jest sprawdzianem naszego postu i modlitwy. Tym samym jałmużna ma w nas być tym, co bł. Jan Paweł II nazywał wyobraźnią miłosierdzia. Wynika stąd wyraźnie, że nie można sprowadzić jałmużny jedynie do przekazania pewnej sumy pieniędzy dla jakiejś osoby lub instytucji. Są ludzie, którzy nigdy nikomu nie dali pieniędzy, a na co dzień praktykują dawanie jałmużny. Chodzi o to, żeby mieć otwarte serce na szeroko pojęte potrzeby ludzi, którzy nas otaczają. I dlatego niejednokrotnie ważniejszą ofiarą od kilku groszy będzie poświęceniu drugiemu człowiekowi odrobiny swojego czasu, czy usłużenie mu tym, co sami potrafimy zrobić. Wielki post już trwa. Pytanie czy faktycznie będzie on wielki? Czy uda nam się w czasie tych świętych czterdziestu dni umartwienia i pokuty pogłębić naszą więź z Bogiem? Kościół daje nam ku temu doskonałe środki: post, modlitwę i jałmużnę. Od nas jednak zależy czy zdobędziemy się na ich świadome i pogłębione praktykowanie.

 

 

 ks. Łukasz Wacław SChr