• Nasza Świątynia
    Nasza Świątynia
  • Najświętszy Sakrament
    Najświętszy Sakrament
  • Msza Święta
    Msza Święta
  • Boże Ciało
    Boże Ciało
  • Święto Patronalne
    Święto Patronalne
  • Chór parafialny
    Chór parafialny
  • Szmaragdowe Duszki
    Szmaragdowe Duszki
  • Bierzmowanie
    Bierzmowanie
  • Marsz dla Jezusa
    Marsz dla Jezusa

Palma i osiołek kilka myśli na Niedzielę PalmowąDSPrz


 

W niedzielę Palmową przynosimy do kościoła paly, uroczyście je poświęcamy i urządzamy z nimi procesję. Palma jest znakiem zwycięstwa, znakiem chwały, wzniosłych nastrojów. Często na obrazach widujemy świętych z palmai męczeństwa, które już nie bolą jak rany, lecz święcą jak odznaczenia. Palma przypomina dostojnych mężów „Sprawiedliwy zakwitnie jak palma”- głosi psalm (Ps 92, 13).

Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że Niedziela Palmowa Była dla Pana Jezusa wielkim bólem? Wiedział, że ci, którzy rzucali palmy, rozpościerali płaszcze, za chwilę będą żądali Jego śmierci i zamiast „Hosanna” będą wołali „Ukrzyżuj Go!”. Poza tym Jezus nigdy nie chciał być ogłoszany królem ziemskim. Zawsze tego unikał. Raz jeden się zgodził. Dlaczego? Aby potem pokazać, że Mu na tym wcale nie zależy. Nie po to przyszedł na świat, żeby być królem ziemskim.

Wbrew naszym polskim palemkom, które są raczej wesołe, prawdziwe palmy są bardzo poważne, skoro maluje się je na blachach cmentarnych tuz przy krzyżu. W tak podniosłą niedzielę – z palmami, z uroczysta liturgią – w Ewangelii występuje zwykle oślę. Pan Jezus mówi: „[...]znajdziecie oślę uwiązane, któego nitk jeszcze nie dosiadł. Dwiążcie je i przyprowadźcie tutaj! Agdyby was kto pytał << Dlaczego odwiązujecie? >>, tak powiecie: << Pan go potrzebuje >>” (Łk 19, 30-31).
Właściwie jego też, powinno się poświęcać. On jeden w tłumie służył Jezusowi. Pan Jezus albo na nim jechał, albo go prowadził. Mówili, że Jezus zdąża w kierunku miasta swojej śmierci. Osiołek też narażony był na niebezpieczeństwa. Żeby chociaż stawiał opór, buntował się, ale nie, zachowywał się cierpliwie, tak jak Pan Jezus sobie życzył.

 

Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Wszyscy mamy być dziećmi Bożymi, namaszczonymi tą godnością, ale wciąż każdy z nas jest jak takie przywiązane oślę, trochę upartę, nieudane, niezbyt mądre, czasem przeszkadzające. Jednak Jezus mówi, że osła też potrzebuje, osła który uczy pokory, wyzbycia się przyszałkowatości i pewności siebie. Nawet to, co w nas jest małe, niezdarne, nieułożone, też ma pokłonić się Panu Bogu, ma się ukorzyć i uczyć nas łez rekolekcyjnych i modlitwy celinka.

Kiedy w Wielkim Tygodniu będą nam mówili o wielkich rzeczach, pamiętajmy, by nie wstydzić się być takim osiołkiem, który służył Panu Jezusowi i szedł tak, jak Jezus polecał iść. Obawiamy się nieraz, że Jezus prowadzi nas przez coraz większe trudności, ale On prowadzi nas na dzień Zmartwychwstania.

 

 

ks. Jan Twardowski,
Palma i osiołek; Jak osiołek, w: Kilka myśli na Wielkanoc